Przejdź do treści

Jak wyrobić nawyk czytania książek? Cel, pora dnia i sposoby na wytrwanie

Postawmy na młodych Rozwój osobisty, Hobby i pasje

Osoba w swetrze czyta książkę pod kocem w jesienny wieczór, obok dynie

Nawyk czytania najłatwiej wyrobić, zaczynając od bardzo małego celu, na przykład 10 stron albo 15 minut dziennie, i przypinając czytanie do stałej pory dnia: kawy po śniadaniu, dojazdu do pracy albo ostatniego kwadransa przed snem. Książka powinna leżeć tam, gdzie spędzasz tę chwilę, a telefon w innym pokoju. Pierwsze tytuły wybieraj dla przyjemności, nie z poczucia obowiązku, i nie bój się porzucać książek, które Cię nudzą. Po kilku tygodniach codzienne czytanie przestaje wymagać silnej woli, bo staje się zwykłą częścią dnia.

Dlaczego nie czytamy, choć chcemy

Większość osób, które mówią, że chciałyby więcej czytać, nie ma problemu z brakiem czasu. Ma problem z tym, że czas, który zostaje, wypełnia telefon. Przewijanie mediów społecznościowych nie wymaga decyzji ani wysiłku, a książka wymaga skupienia przez dłuższą chwilę. Po dniu pracy czy nauki trudno się na to zdobyć.

Drugi kłopot to zbyt ambitne plany. Postanowienie „przeczytam 52 książki w roku” brzmi świetnie w styczniu, ale po kilku tygodniach opóźnień zamienia się w poczucie porażki i kończy się porzuceniem planu. Jesień, z długimi wieczorami i mniejszą liczbą zajęć na świeżym powietrzu, to dobry moment, żeby zacząć spokojniej i bez noworocznej presji.

Dlatego pierwszym krokiem nie jest kupno nowych książek, tylko ograniczenie rozpraszaczy. Na czas czytania włącz w telefonie tryb skupienia albo tryb samolotowy, a jeszcze lepiej odłóż telefon do innego pokoju. Ustaw też limit czasu dla aplikacji, które najczęściej pochłaniają Ci wieczory. Wiele osób dopiero wtedy zauważa, ile minut dziennie znika na przewijanie. Zwykle wystarczyłoby ich na kilka rozdziałów. Nie chodzi o całkowitą rezygnację z telefonu, tylko o oddzielenie czasu na książkę od czasu na powiadomienia.

Mały cel i stała pora dnia

Nawyk powstaje przez powtarzanie tej samej czynności w podobnych okolicznościach. Dlatego zamiast myśleć o liczbie książek w roku, ustal coś, co da się zrobić nawet w najgorszy dzień:

  • 10 stron dziennie, co daje około 3600 stron w roku, czyli kilkanaście książek średniej długości,
  • 15 minut z minutnikiem, jeśli wolisz mierzyć czas,
  • jeden rozdział przy książkach z krótkimi rozdziałami.

Potem przypnij czytanie do czegoś, co i tak robisz codziennie. Psychologowie nazywają to łączeniem nawyków. Przykłady:

Stała czynnośćCzytanie
poranna kawa10 stron przed wyjściem z domu
dojazd komunikacjąe-book lub audiobook w drodze
przerwa obiadowajeden rozdział zamiast przewijania telefonu
wieczorne mycie zębów15 minut w łóżku bez telefonu

Czytanie wieczorem w łóżku ma dodatkową zaletę: zastępuje ekran, który utrudnia zasypianie. Więcej o tym, jak dbać o dobry sen, przeczytasz w tekście o nawykach wspierających regenerację.

Jak wybierać książki, żeby nie porzucić planu

Na początek wybieraj książki, które naprawdę Cię ciekawią, a nie te, które wypada znać. Wciągający kryminał, reportaż o temacie, który Cię interesuje, czy powieść polecona przez znajomego zbudują nawyk szybciej niż klasyka czytana z poczucia obowiązku. Na ambitniejsze lektury przyjdzie czas.

Kilka praktycznych zasad:

  1. Reguła 50 stron: jeśli po 50 stronach książka Cię nie wciąga, odłóż ją bez wyrzutów. Nie musisz kończyć wszystkiego, co zaczynasz.
  2. Lista „do przeczytania” w notatkach telefonu, żeby po skończeniu jednej książki od razu wiedzieć, po co sięgnąć.
  3. Dwie książki naraz: jedna lżejsza na wieczór, druga bardziej wymagająca na weekend.
  4. Krótsze formy, czyli opowiadania i eseje, na dni, gdy brakuje skupienia.

Pomaga też powrót do gatunków, które lubiło się w dzieciństwie albo w szkole. Jeśli kiedyś pochłaniałeś fantastykę czy powieści przygodowe, nowa książka z tej półki będzie łatwiejszym startem niż modny poradnik biznesowy. Liczy się przyjemność, bo to ona sprawia, że jutro znowu sięgniesz po książkę.

Biblioteka publiczna to najtańsze źródło książek. Większość bibliotek ma katalog online i możliwość rezerwacji, a wiele z nich daje też dostęp do e-booków i audiobooków w aplikacjach. Termin zwrotu działa dodatkowo jak mobilizacja.

Papier, czytnik czy audiobook

Nie ma jednej właściwej formy czytania. Każda ma swoje zalety:

  • książka papierowa nie rozprasza powiadomieniami i łatwo do niej wrócić, gdy leży na widoku,
  • czytnik e-booków mieści setki tytułów, ma podświetlenie przyjazne dla oczu wieczorem i jest lekki w podróży,
  • audiobook pozwala „czytać” w samochodzie, na spacerze, przy sprzątaniu czy na siłowni.

Audiobooki to pełnoprawne czytanie, szczególnie dla osób, które dużo czasu spędzają w drodze. Przy trudniejszych książkach z wieloma szczegółami, na przykład naukowych, papier lub czytnik zwykle sprawdzają się jednak lepiej, bo łatwiej wrócić do wcześniejszego fragmentu.

Jak wytrwać po pierwszym tygodniu

Pierwsze dni idą zwykle łatwo, kryzys przychodzi po tygodniu albo dwóch. Wtedy pomagają proste sposoby:

  • zapisuj przeczytane strony w kalendarzu albo aplikacji do śledzenia nawyków, bo ciąg zaznaczonych dni motywuje, żeby go nie przerywać,
  • zasada dwóch dni: jeden dzień przerwy się zdarza, ale nie dopuszczaj do dwóch z rzędu,
  • rozmawiaj o książkach ze znajomymi albo dołącz do klubu książki w bibliotece lub w internecie,
  • urządź sobie miejsce do czytania z dobrym światłem i wygodnym fotelem.

O tym, jak w małym mieszkaniu stworzyć miejsce, w którym chce się sięgać po książkę, pisaliśmy w tekście o przytulnym kąciku do czytania. Jeśli przy okazji chcesz uczyć się języka, czytanie łatwych książek w oryginale świetnie uzupełnia naukę, a pomocne narzędzia opisaliśmy w artykule o cyfrowych narzędziach do nauki języków obcych.

Przeczytaj także